czwartek, 23 lipca 2015

CHŁOPAKI (NIE) PŁACZĄ - 5 scen które mnie wzruszyły


Z zasady jestem osobą, która raczej rzadko okazuje swoje emocje Doświadczenie nauczyło mnie, że czasem lepiej pewne uczucia zachować dla siebie, gdyż mogą być one różnie odebrane przez innych. Przez to stałem się bardzo odporny i nie ulegam emocjom. Uważam, że to dobra cecha u mężczyzny. Facet powinien być twardy, a nie rozklejać się przy pierwszej lepszej okazji. Jednak mało kto ma serce z kamienia i chyba każdy ma swoją "piętę Achillesową", a w życiu każdego przychodzą chwile, które potrafią skruszyć twardą skorupę obojętności. Dziś postanowiłem podzielić się z wami moją piątką scen, które sprawiły, że moje oczy się zaszkliły, a nawet uroniłem kilka łez.

1. Uwielbiam seriale różnego gatunku, ale to niepozorny serial komediowy pt. "Jak poznałem waszą Matkę" doprowadził mnie do łez. W jednym z odcinków podczas pogrzebu ojca Marshalla wszyscy z jego rodziny opowiadają o wspaniałych ostatnich chwilach z nim spędzonych. Jednie Marshall  nie ma się czym pochwalić, na szczęście na poczcie głosowej odnajduje ostatnią wiadomość od ojca, która dodaje mu otuchy w tym ciężkim dniu.  Nie wiem czy to kwestia moich więzi rodzinnych, czy faktu, że uświadomiłem sobie jak ważne są słowa, które mówimy bliskim na co dzień, gdyż nigdy nie wiemy, czy będą ostatnimi. Pamiętam jak dziś, że oczy zaszły mi łzami i pierwsze co zrobiłem to zadzwoniłem do mojego Taty (odcinek 14 sezon 6).


2. Skoro jesteśmy przy więzach rodzinnych, to chciałbym przywołać kolejną scenę z jednego z moich ulubionych filmów "Armagedon", w którym to Harry grany przez Bruce'a Willisa odcina dopływ tlenu A.J  granego przez Bena Afflecka i zostawia go w windzie ze słowami, że zawsze traktował go jak syna i ma się zaopiekować jego córką. Już sam dialog pomiędzy nimi wzrusza, a całość potęguje kolejna scena w której Harry przeprowadza ostatnią rozmowę (wideokonferencję) z córką graną przez Liv Tyler. Oglądałem ten film naście razy, a za każdym razem czuję ogrom emocji gdy widzę tę scenę.


3. Harry w filmie "Armagedon" poświęcił swoje życie, aby ocalić ludzkość. Poświęcenie to kolejna rzecz obok której nie potrafię przejść obojętnie. Doskonałym przykładem jest rola Willa Smitha w filmie "Siedem Dusz". I mimo, że przed filmem siostra ostrzegała mnie o tym jak nią wstrząsnął, to sądziłem, że jestem na tyle twardy, iż potrafię przejść obok niego obojętnie. Niestety lub stety myliłem się, a film kończyłem ze łzami w oczach. Rozdarcie jakie przeżywał główny bohater, gra aktorska Willa Smitha sprawiają, że z czystym sumieniem mogę polecić ten film wszystkim, którzy nie wstydzą się uronić łzy.

 


4. Kolejny punkt co prawda zawiera dwa filmiki, jednak o bardzo podobnej treści. Łączą w sobie to o czym wspomniałem wyżej. Miłość, rodzinę i poświęcenie w dodatku połączone z wizją świata, który nie jest idealny, ale rodzice zawsze starają się abyśmy jako dzieci tego nie odczuli. Możliwe, że efekt wzruszenia u mnie jest spotęgowany moim dzieciństwem, gdy tylko Tata pracował i nie było nas stać na wiele rzeczy, a mimo wszystko rodzice starali się z wszystkich sił, aby nam niczego nie zabrakło. Zdecydowanie relacje dziecko-rodzic są moją piętą Achillesową.


5. Na koniec zostawiłem coś, co wywołuję u mnie łzy, ale na skutek pozytywnych emocji. Uczucie, którego nie jestem w stanie porównać z niczym. Na samą myśl kiedy o tym piszę dostaję gęsiej skórki. Jak pewnie większość z obserwatorów mojego bloga/Instagramu zauważyło jestem fanem Realu Madryt. Kibicuję tej drużynie jakoś od 2000-2001 roku. Jak przez mgłę pamiętam finał Ligi Mistrzów w 2002 roku, w którym to Real zdobył 9 puchar Ligi Mistrzów. W ubiegłym roku Królewscy stanęli przed szansą wygrania 10-tego tytułu. Do 92 minut przegrywaliśmy z Atletico Madryt 1:0. Mecz ogólnie był męczący z uwagi na defensywny styl gry Rojiblancos. Pod koniec meczu Real Madryt zaczął naciskać, a w doliczonym czasie gry wywalczyliśmy rzut rożny. To była ostania szansa na dogrywkę. Scena w której Ramos strzela bramkę głowa w 93 minucie sprawia, że przez całe moje ciało przechodzi impuls, pojawia się gęsia skórka, a oczy robią się mokre od wzruszenia. Do dziś pamiętam jak po tej bramce była euforia w moim ulubionym barze. Wskoczyłem na krzesło i wraz z przyjaciółmi zdzierałem gardło z radości.



Dajcie w komentarzach znać co was wzrusza i doprowadza do łez. Pozdrawiam

18 komentarzy:

  1. Film "Siedem dusz" również i mną potrząsnął. Pomoc, to także zrozumienie. :) Polecam równie wzruszający film "Tylko tydzień". Co do kibicowania, to ja miałam tak samo kiedy nasi Polscy siatkarze zostali mistrzami świata. Darłam się, a nawet płakałam. Najgłupsze są rozstania. Niedawno skończyłam gimnazjum. Wtedy również łez nie brakowało, gdy nagle przerywa się więzi z nauczycielami i tymi, który złapało się dobry kontakt. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba z wiekiem większość takich scen nas rusza. Sama się zdziwiłam jak po latach wiele momentów filmowych potrafi mnie wzruszyć tak jak o tym piszesz czy nawet rozśmieszyć (co też często było ogromnym wyzwaniem dla filmu), bo emocje zwykle trzymam w sobie, a wiem, że częściej powinnam je ujawniać. Takie wpisy często powodują, że odbiorca ma o czym myśleć :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie zawsze doprowadza do łez początek bajki "Odlot" - dla mnie to kwintesencja prawdziwej miłości, która potrafi przetrwać nawet śmierć. Klasycznie płaczę na "Titanicu" ( banał, ale to ponad moje siły :P ), a wraz z mamą na "Mamma mia!", gdy Donna szykuje Sofie do ślubu, wzruszające dla nas obu :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnim filmem na którym płakałam był ,,Gwiazd Naszych Wina,, nawiasem mówiąc gorąco polecam piękna historia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Najdluzsza podroz, film polecony przez moja przyjaciolke. Obejrzalam go dzisiaj, kilkukrotnie poplakalam sie jak dziecko. Piekny, wzruszajacy, dajacy do myslenia i pobudzający jakies tam swoje wewnetrzne potrzeby i marzenia (tak to nazwijmy :)) mam go ciagle w glowie, przypomnialam sobie po nim, ze nasze zycie jest tylko w naszych rekach i ze mlodsi juz nigdy nie bedziemy, wiec lapmy kazda chwile i badzmy czujni, bo to czego najbardziej potrzebujemy- najczesciej jest obok nas. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj Jacku ,sama się wzruszyłam czytając ten wpis.Może taki akurat okres w moim życiu.Co wywołuje u mnie łzy? Pewnie podobno każda śmierć osób które mnie na co dzień otaczają ,każdy siwy włos na głowie mojego taty, każdy smutek w oczach mojej mamy ,bo zaczynam rozumieć jakie życie jest kruche . Staram się łapać każdą chwilę z nimi bo boję się,że kiedyś będę chciała wypić z nimi herbatę, porozmawiać, powiedzieć jak bardzo ich kocham a ich nie będzie. Kocham muzykę i jest kilka takich kawałków przy których zdarza mnie się uronić łzę m.in.LemON -LWIA CZĘŚĆ ,film na podstawie książki Ceceli Ahern "Love Rosie" (powinien spodobać się siostrom :)),także "The Notebook" ta krótka reklama (film) :https://www.youtube.com/watch?v=r8DvN8mYW_M :) dużo tego hehe może taka jestem już .Ostatnio wzruszyłam się jak stanęłam prawie na szczycie Babiej Góry i zobaczyłam z góry jakie to wszystko piękne ! no to chyba tyle :) pozdrawiam Cię Jacku:)

    Martyna

    OdpowiedzUsuń
  7. Chłopiec w pasiastej koszuli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Chłopiec w pasiastej piżamie" :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  8. Bardzo ciekawy wpis! Armageddona widziałam, Króla lwa widziałam, wzruszają chwilami, to prawda. Azjatyckie spoty trochę mnie przeraziły, one odzwierciedlają jakąś filozofię, która mówi tym ludziom, że obojętnie co się dzieje, muszą się uśmiechać, to przerażające;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Polecam 'Zostań jeśli kochasz'. Wzrusza w kilku scenach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie wzrusza jak wzrusza się facet. Tylko taki "prawdziwy" facet pozwala sobie na wzruszenie, czy nawet płacz... ale zawsze z jakiegoś powodu ( i to chyba główna cecha, która wyróżnia nas kobiety od was, my możemy płakać bez powodu lub nawet z kilku powodów naraz:). Zawsze ściska mnie za gardło, gdy widzę mężczyznę, który opiekuje się swoim dzieckiem, szczególnie malutkim- widok faceta z niemowlakiem na rękach, zderzenie siły z delikatnością - piękna sprawa:) Podobnie jak Ty mam to ogromne szczęście, że mam wspaniałych rodziców i Siostry, jak oglądam filmiki Twojej Siostry to czasem widzę wręcz sceny z mojego życia:) - także każdy filmowy odnośnik do relacji rodzic- dorosłe dziecko wywołuje u mnie wzruszenie. Rozpisałam się trochę, ale sam zapytałeś. Ah.. też jestem fanką RM.. powiem szczerze, że każdy gol CR jest dla mnie powodem do pozytywnego wzruszenia, tak już mam:D Pozdrawiam, A.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja często się wzruszam, czytając o tym co Ciebie wzrusz przypominajac sobie sceny tez sie wzruszylam. W zeszłym tyg. oglądaliśmy z mężem filmhttp://m.filmweb.pl/film/Do+utraty+sił-2015-609966 to chyba z 5 razy sie pobeczalam 😛 polecam moze dopiszezz kolejne sceny do tych, ktore Ciebie wzruszaja.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. https://www.youtube.com/watch?v=v9qmLF9yDs8 patrz na nową reklamę allegro. Może nie wzrusza, ale miło się ogląda.

    OdpowiedzUsuń
  13. W przyszłym miesiącu zostanę mamą, a te filmiki o ojcu rozłożyły mnie na łopatki...

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam serial Jak Poznałem Waszą Matkę! Mam bzika na jego punkcie, każdy odcinek oglądałam niezliczoną ilość razy! :) Ile ja się napłakałam na tym filmie i z wzruszenia i ze śmiechu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mój ukochany, rodowity Hiszpan, jest również fanem Realu. Może nie płacze podczas meczów i kryzysowych sytuacji, ale widać że przeżywa każdy mecz. To jest w Was facetach super :)

    OdpowiedzUsuń
  16. I już wiadomo dlaczego Ramos nazywa się Ramos :) Piękny post. Na wyżej przytoczonych reklamach płakałam już kilka razy, ale i tak po przeczytaniu posta musiałam obejrzeć je ponownie. Może i wyciskacze łez, ale za to jakie piękne!

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem kibicem Realu przez mojego byłego już chłopaka, pamiętam jak podłamana patrzyłam na końcówkę finałowego meczu i nagle ku mojemu niedowierzaniu padł gol... Dla mnie to było coś niesamowitego, tym bardziej że byłam ze znajomymi w pubie w którym roiło się od innych kibiców Realu:)

    OdpowiedzUsuń